Co możesz wyłączyć w Windows 10, by działał szybciej?

0

Zapłatą za darmowy system, jakim dla wielu był Windows 10, są pewne opcje zaszyte w kodzie. Część z nich, na szczęście, możemy wyłączyć, żeby przyspieszyć działanie całego systemu. Poniżej zebraliśmy dla was trochę porad, bez czego możecie spokojnie się obejść, jednocześnie otrzymując w zamian zwiększoną prędkość pracy. Zainteresowani?

Opcje WiFi

Zaczniemy od ustawień bezprzewodowego Internetu. Otwieramy Menu Start, następnie zaczynamy pisać Ustawienia. Powinny się nam pojawić w podpowiedzi, klikamy je. W oknie Ustawień klikamy Sieć i Internet.

Okno główne Ustawień systemu

Z okna głównego Ustawień systemu Windows wybieramy te dotyczące sieci.

Pierwsze co powinno się wyłączyć to Czujnik sieci WiFi. Nie tylko automatycznie łączy się on z niezabezpieczonymi sieciami, ale także udostępnia nasze dane logowania do zabezpieczonych sieci „znajomym”.

Czujnik sieci WiFi to bardziej zagrożenie niż korzyść

Czujnik sieci WiFi to bardziej zagrożenie niż korzyść.

Kolejne dwie funkcje do wyłączenia to Sieci Hotspot 2.0 oraz Płatne usługi sieci WiFi. W obu przypadkach łączymy się z niezabezpieczonymi punktami dostępowymi bezwiednie. Dodatkowo jeśli nasz komputer będzie cały czas poszukiwać najlepszej sieci, do której by się mógł przyłączyć, będzie zużywać do tego swoje zasoby.

Sieci Hotspot 2.0 oraz Płatne usług sieci WiFi to kolejni kandydaci do wyłączenia

Sieci Hotspot 2.0 oraz Płatne usług sieci WiFi, to kolejni kandydaci do wyłączenia.


Pobierz za darmo dostęp do encyklopedii Bezpieczeństwa AVG!

Darmowe porady przygotowane przez ekspertów AVG – kliknij i pobierz teraz!


Aktualizacje

Gdy skończyliśmy z WiFi klikamy na strzałkę w lewym górnym rogu. Zabierze nas ona z powrotem do menu Ustawień. Tym razem zajmiemy się aktualizacjami. W tym celu w Ustawieniach klikamy na Aktualizacja i Zabezpieczenia.

W ustawieniach aktualizacji wchodzimy w zaawansowane opcje

To co nas interesuje znajduje się w zaawansowanych opcjach aktualizacji.

Na początek klikamy Opcje zaawansowane, w których wyłączamy automatyczną instalację aktualizacji. Zamiast tego wybieramy ręczne sterowanie całym procesem.

Nie instalujemy aktualizacji automatycznie

Zamiast automatycznej aktualizacji, sami wybierzmy kiedy nastąpi ten proces.

Dalej, klikamy na Wybierz sposób dostarczania aktualizacji. Jedyną opcję jaką tu mamy jest udostępnianie innym ściągniętych przez nas aktualizacji, na zasadach P2P (Peer-to-Peer). Możecie ją zupełnie wyłączyć. Inną możliwością jest pozostawienie tej opcji, ale tylko dla komputerów w sieci lokalnej. Ja tak mam, dzięki temu laptopy szybciej zaciągają najnowsze łatki w momencie gdy są dużo rzadziej użytkowane niż komputer stacjonarny.

Nie pozwólmy by nieznajomi zżerali nam Internet

Należy albo wyłączyć tę opcję zupełnie, albo zezwolić jedynie własnym sprzętom na możliwość szybszego ściągania łatek.

Prywatność

Ponownie klikamy w strzałkę i wracamy do głównego menu Ustawień. Wchodzimy w Prywatność. Tam witają nas ustawienia ogólne. Polecamy wyłączyć trzy pierwsze opcje, czwartą zostawiając do waszej decyzji. Przy włączonych tych właściwościach cały czas w tle byłyby wysyłane dane do Microsoftu. Chyba aż tak bardzo nie chcecie się bratać z naszym Amerykańskim kolegą?

Ogólne opcje prywatności

Okno ogólnych opcji prywatności. Polecamy wyłączyć pierwsze trzy z nich.

Kontynuujemy przeglądanie tej zakładki. Przechodzimy do Lokalizacji. W pierwszej kolejności musimy się zastanowić czy wyłączamy lokalizację dla każdej aplikacji, czy chcemy tym zarządzać ręcznie. W moim przypadku dezaktywowałem całość. Jeśli rozmyślicie się w późniejszym terminie możecie wyczyścić historię lokalizacji sprzętu. Choć co poszło w świat, to już niestety poszło. Całość ma znaczenie głównie dla posiadaczy sprzętu przenośnego. Wiadomo, że komputer stacjonarny nie zmienia za często miejsca swojego pobytu.

Decydujemy o całkowitym wyłączeniu aktualizacji.

W tym miejscu decydujemy o całkowitym wyłączeniu aktualizacji.

Tutaj ręcznie zdecydujemy, które aplikacje mogą korzystać z naszej lokalizacji.

Tutaj ręcznie zdecydujemy, które aplikacje mogą korzystać z naszej lokalizacji.

Warto też powyłączać stałe dostępy aplikacji dla kamery i mikrofonu, w kolejnych dwóch zakładkach. Naprawdę, nie ma potrzeby by były one włączone przez cały czas.

Wyłączamy dostęp aplikacji do aparatu.

Wyłączamy dostęp aplikacji do aparatu. Możemy to zrobić ręcznie dla każdej aplikacji z osobna lub na raz, dla wszystkich.

Wyłączamy dostęp aplikacji do mikrofonu

Wyłączamy dostęp programom do mikrofonu. Tak samo jak w przypadku aparatu zrobimy to ręcznie lub ogólnie, dla wszystkich.

Kolejną wątpliwą rzeczą są dane zbierane do poprawy waszej komunikacji z Cortaną – głosem Windowsa. W kryjących się pod nazwą Mowa, pismo odręczne i wpisywanie tekstu opcjach wolicie by Cortana przestała was poznawać.

Nie chcecie się kolegować z Cortaną.

Choć wielu o niej marzyło, przyjaźń z Cortaną wzbudza kontrowersje.

Ostatnią wartą wzmianki rzeczą w menu Prywatności jest zakładka Aplikacje w tle. Z jej poziomu zadecydujemy co, zgodnie z nazwą, chcemy aby działało w tle. Niestety w tym przypadku nie ma przycisku wyłączającego wszystkie dostępne opcje. Nie mniej jednak, całość zajmie wam to tylko chwilę.

Wszystkie dostępne aplikacje, które możemy wyłączyć

Wszystkie aplikacje, które możemy wyłączyć by nie działały w tle.


Licencja bez limitu stanowisk.


Menu Start

Opuszczamy menu Ustawień i otwieramy Menu Start. W jego górnej części powinniśmy widzieć kafelki, które żyją sobie spokojnie, przez nikogo niepokojone. Zazwyczaj są to Kalendarz, zdjęcia, pogoda, informacje, poczta. Może być ich znacznie więcej. W celu pozbycia się ich należy kliknąć na nie prawą myszą i odpiąć je od Menu Start. W ten sposób kolejne rzeczy przestaną nam pracować w tle. Jeśli wyłączyliśmy je w Ustawieniach to nie znikną one same. Będą jedynie statycznie siedzieć w Menu Start, do czasu aż sami zadecydujemy co z nimi zrobić.

Pozbywamy się dynamicznych aplikacji z Menu Start.

Pozbywamy się dynamicznych aplikacji z Menu Start.

Zarządzenie menu Usługi

W wielu miejscach można znaleźć informację o tym, że wyłączając niektóre usługi przyspieszymy komputer. Rzekomo zabierają one olbrzymie ilości zasobów komputera, które mogłyby być spożytkowane na co innego. Wszystko to jest prawdą, o ile macie sprzęt, w którym jest na przykład 128 MB pamięci RAM. Zgadza się, napisaliśmy MB, nie GB. To nie jest literówka. W obecnych czasach usługi te nie mają znaczenia dla ogólnej wydajności komputera. Wspominamy jednak o tym fakcie, bo wiemy jak popularne jest to hasło.

Okno usług, tutaj zobaczymy wszystko co działa w zakamarkach naszego systemu.

Okno usług – tutaj zobaczymy wszystko co działa w zakamarkach naszego systemu.

Podsumowanie

Wszystkie te rzeczy przyspieszą działanie waszego sprzętu w momencie, gdy jesteście na granicy wydajności. Dla osób, które mają nowoczesne układy i dużą ilość pamięci RAM będą to zmiany kosmetyczne. W obu przypadkach warto jednak się przyjrzeć tym opcjom, jako, że zwiększają one waszą prywatność. Gdy przeszkadza wam część aplikacji domyślnych przeczytajcie nasz tekst o tym jak je odinstalować.

Nie mniej jednak jeśli to wciąż za małe przyspieszenie działania Windowsa, to przypominamy, że możecie zainstalować nasz program AVG Tune UP. Jest to osobna aplikacja, ale możecie ją zainstalować jeśli tylko posiadacie pakiet dla domu BEZ LIMITU STANOWISK AVG Ultimate.

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na listę i nie przegap nowych ciekawostek, porad i konkursów!

Potrzebjesz pomocy z komputerem?

Skorzystaj z wiedzy ekspertów i zadaj pytanie.

Prowadzisz małą lub średnią firmę?

Pobierz Darmowy Ebook - Bezpieczna firma z AVG, który pomoże Ci zwiększyć bezpieczeństwo biznesu, zaoszczędzić czas oraz pieniądze.

Znajdziesz w nim ponad 30 konkretnych artykułów, dzięki którym dowiesz jak się jak szybko i łatwo, za pomocą darmowych narzędzi zadbać o takie rzeczy jak: polityka bezpiecznych haseł, backup cennych danych, blokowanie portów USB, korzystanie z pulpitu zdalnego, awaryjne odzyskiwanie danych... i wiele, wiele więcej!

Pobierz e-book teraz!

O Autorze

Jestem fizykiem medycznym i informatykiem, którego największą pasją jest pisanie tekstów. Na co dzień zajmuję się administracją IT Centrum Nauki, a po godzinach ratuję niewiasty i światy w niezliczonych grach. Okazjonalnie piszę recenzje i teksty okołogrowe, z którymi można się zapoznać na mojej stronie.

Podobał Ci się ten tekst? Dołącz do nas na Facebooku i nie przegap NOWYCH artykułów!
Polub AVG na Facebooku