Model współpracy B2B zdominował rynek IT w Polsce. Dla wielu programistów oznacza on wyższe wynagrodzenia i większą swobodę w wyborze projektów. Ale niewielu zdaje sobie sprawę z ciemniejszej strony tej formy działalności: odpowiedzialności całym majątkiem za ewentualne roszczenia klientów. Przykład? Freelancer IT tworzył moduł płatności online dla sklepu internetowego. Błąd w kodzie sprawił, że część transakcji nie została zaksięgowana, a sklep poniósł stratę. Klient wystąpił z roszczeniem o 230 000 zł. A takich historii jest więcej.
Spis treści
- Gdzie kryje się ryzyko?
- Case study 1: kara za opóźnienie – 80 000 zł
- Case study 2: incydent RODO – roszczenie 200 000 zł
- Dlaczego ubezpieczenie OC zawodowe to must-have?
W przeciwieństwie do etatowca, który odpowiada tylko do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia, programista prowadzący JDG czy spółkę osobową ryzykuje wszystkim – oszczędnościami, samochodem, a nawet mieszkaniem.
Gdzie kryje się ryzyko?
W praktyce najczęstsze źródła roszczeń to:
- błędy w kodzie – bug powodujący utratę danych lub przerwę w działaniu aplikacji,
- opóźnienia – niedotrzymanie terminu wdrożenia i związane z tym konsekwencje,
- naruszenia prawa – np. niewłaściwe przetwarzanie danych osobowych (RODO),
- niezabezpieczone zależności – wykorzystanie komponentów open source z lukami bezpieczeństwa.
Wystarczy jeden incydent, aby klient wystąpił z roszczeniem o odszkodowanie liczonym nawet w setkach tysięcy złotych.
Case study 1: kara za opóźnienie – 80 000 zł
Software developer B2B odpowiadał za integrację systemu ERP. Opóźnienia w projekcie sięgnęły 3 miesięcy. Klient wystąpił z roszczeniem na 80 000 zł.
Bez ubezpieczenia OC zawodowego całość została pokryta z prywatnych środków programisty.
Case study 2: incydent RODO – roszczenie 200 000 zł
Kontraktor IT odpowiadał za utrzymanie bazy danych w projekcie dla instytucji finansowej. Niewłaściwie zaimplementowane procedury bezpieczeństwa doprowadziły do wycieku danych klientów. Instytucja oszacowała swoje straty i zgłosiła roszczenie na 200 000 zł. Sprawa trafiła do sądu – bez ubezpieczenia deweloper odpowiadał całym majątkiem. Dodatkowo musiał ponieść koszt wynajęcia kancelarii prawnej.
Dlaczego ubezpieczenie OC zawodowe to must-have?
Profesjonalne ubezpieczenie OC dla programisty działa jak tarcza:
- pokrywa koszty roszczeń za błędy w kodzie, opóźnienia czy naruszenia umowy,
- obejmuje szkody związane z bezpieczeństwem danych,
- często jest wymagane w kontraktach, zwłaszcza z klientami zagranicznymi,
- daje spokój – ryzyko nie ciąży na prywatnym majątku programisty.
W praktyce koszt rocznej polisy często jest wielokrotnie niższy niż wartość potencjalnego jednego roszczenia.
Warto pamiętać, że praca w modelu B2B nakłada na programistę pełną odpowiedzialność. Zaniechanie ubezpieczenia to decyzja, która może skończyć się utratą oszczędności życia. OC programisty to nie koszt – to inwestycja w bezpieczeństwo finansowe i wiarygodność wobec klientów.
Źródło zdjęć: unsplash.com

Materiał przygotowany przez partnera serwisu.




