Wyobraź sobie, że masz problem z antywirusem. Wpisujesz w Google „Avast pomoc techniczna Polska”, klikasz w pierwszy wynik i trafiasz na stronę, która wygląda na oficjalny kontakt do wsparcia. Dzwonisz pod podany numer, wysyłasz wiadomość na maila i… nic. Albo — co gorsza — ktoś odbiera i zaczyna się prawdziwy koszmar. Brzmi znajomo? Tak właśnie wyglądają nowoczesne oszustwa na fałszywą pomoc techniczną i jeden z nich sam niedawno przetestowałem.
Co to był za scam i skąd się wziął?
W wynikach Google przez jakiś czas pojawiała się strona klientapolska[.]com z wynikami sugerującymi, że jest to oficjalny kontakt do obsługi klienta Avast w Polsce. Opisy brzmiały mniej więcej tak: „Skontaktuj się z obsługą klienta Avast Polska +48-732125973″ albo „Zadzwoń +48-732125973, aby uzyskać bezpłatną pomoc…”. Ładnie, prawda? Na pierwszy rzut oka – wiarygodnie. Polska domena, polskie opisy, numer telefonu z krajowym kierunkowym.

Postanowiliśmy sprawdzić, co się za tym kryje. Zadzwoniliśmy pod podany numer – nie działa. Napisaliśmy na podany adres e-mail – nikt nie odpowiedział. W międzyczasie treść strony najwyraźniej się zmieniła (Google przez chwilę indeksował inne opisy, dotyczące „pomocy z błędami, drukarkami, pocztą błyskawiczną”), żeby przyciągnąć jak najszersze grono ofiar.

Ostatecznie sama strona została zawieszona – serwer hostingowy ją zablokował, co widać po komunikacie „Account Suspended”, który pojawia się przy próbie wejścia na fałszywą stronę.

Jak działa ten rodzaj oszustwa?
Mechanizm jest prostszy, niż mogłoby się wydawać, i właśnie dlatego jest tak skuteczny. Oszuści rejestrują domenę z polsko brzmiącą nazwą (w tym przypadku „klientapolska.com” – brzmi jak coś związanego z obsługą klienta), a następnie tworzą stronę z treścią zoptymalizowaną pod wyszukiwarki. Celowo używają nazw popularnych marek – Avast, Norton, Kaspersky, Microsoft – żeby pojawiać się wysoko w wynikach wyszukiwania, kiedy ktoś szuka pomocy. To tzw. typosquatting lub po prostu agresywne SEO na cudzej marce.
Gdy ofiara trafi na taką stronę i zadzwoni pod numer, scenariusze są różne. W łagodniejszej wersji po prostu nikt nie odbiera i sprawa na tym się kończy – tracisz czas, ale nie pieniądze. W bardziej agresywnej wersji tego scamu ktoś odbiera, udaje pracownika działu wsparcia i próbuje wyłudzić dane osobowe, dane karty płatniczej albo skłonić cię do zainstalowania oprogramowania do zdalnego dostępu (np. TeamViewer czy AnyDesk). Gdy już mają dostęp do Twojego komputera – gra jest skończona. Mogą przeglądać pliki, wykradać hasła, instalować malware, a na końcu wystawić „fakturę” za usługę, której nie wykonali.
Strona klientapolska[.]com trafiła ostatecznie na czarną listę u swojego hostingodawcy i jest teraz zablokowana, ale to nie znaczy, że problem zniknął. Takich stron w polskim internecie są tysiące, a nowe pojawiają się regularnie.
Po czym poznać, że masz do czynienia z fałszywą pomocą techniczną?
Nie ma jednej złotej zasady, ale jest kilka sygnałów, które powinny natychmiast wzniecić twój czujnik scamowy.
Przede wszystkim sprawdź domenę. Żadna duża firma technologiczna nie prowadzi wsparcia z losowo wyglądającej strony w stylu „klientapolska[.]com”, „avast-pomoc[.]pl” czy „kontakt-microsoft-polska[.]net”. Oficjalne wsparcie Avast jest dostępne wyłącznie na avast.com lub za pośrednictwem autoryzowanych dystrybutorów w danym kraju.
Zwróć uwagę na to, jak strona się zachowuje. Fałszywe strony często są przeładowane słowami kluczowymi, mają kiepską jakość treści, brakuje na nich regulaminu, polityki prywatności czy danych firmy. Jeśli jedyna informacja kontaktowa to numer telefonu i adres e-mail na darmowej domenie – uciekaj.
Nigdy nie instaluj oprogramowania do zdalnego dostępu na prośbę kogoś, kto sam się z tobą skontaktował lub kogo znalazłeś przez przypadkowy wynik w wyszukiwarce. Legalne działy wsparcia technicznego rzadko potrzebują pełnego dostępu do twojego komputera przy pierwszym kontakcie, a jeśli tak – powinno to być poprzedzone formalną weryfikacją.
Uważaj też na presję czasową. Jeśli ktoś mówi ci, że twój komputer jest „zainfekowany”, „zaraz zostanie zablokowany” albo że musisz działać teraz, bo za chwilę będzie za późno – to czerwona lampka numer jeden. To klasyczna technika socjotechniczna, która ma odciąć cię od zdrowego myślenia.
Co zrobić, gdy podałeś już swoje dane lub wpuściłeś kogoś na komputer?
Jeśli zorientowałeś się, że padłeś ofiarą scamu, działaj szybko. Odłącz komputer od internetu, żeby ograniczyć ewentualne szkody. Zmień hasła do wszystkich kont – zacznij od poczty i banku. Jeśli podałeś dane karty płatniczej, zadzwoń natychmiast do banku i zastrzeż kartę. Przeskanuj system solidnym antywirusem (najlepiej innym niż ten, który masz zainstalowany, np. przez narzędzia online). A wszystko to zgłoś na policję lub do CERT Polska (cert.pl) – to pomaga w śledzeniu takich operacji i ostrzeganiu innych.
Gdzie kupować Avast i inne antywirusy, żeby mieć pewność?
Tu dochodzimy do sedna sprawy i do rozwiązania, które warto zapamiętać raz na zawsze. Najlepszym sposobem, żeby uniknąć wpadki w ręce oszustów podszywających się pod wsparcie techniczne Avast (czy jakiegokolwiek innego producenta), jest kupowanie oprogramowania wyłącznie u autoryzowanych dystrybutorów.
Jeśli chodzi o Avast i inne popularne programy antywirusowe w Polsce, korzystaj z avtrade.pl – to polski autoryzowany dystrybutor, który oferuje produkty Avast, ale też wiele innych znanych programów ochronnych. Co ważne, razem z zakupem dostajesz coś cennego: prawdziwą, bezpłatną pomoc techniczną w języku polskim – zarówno telefoniczną, jak i mailową – od ludzi, którzy faktycznie wiedzą, co robią i reprezentują legalne, polskie przedsiębiorstwo.
To rozwiązuje problem od razu na kilku poziomach: masz pewność, że kupujesz oryginalny produkt (nie jakiś dubel z wygasłą licencją), masz fakturę i gwarancję, a w razie jakiegokolwiek problemu wiesz, do kogo dzwonić – i masz pewność, że ktoś odbierze.
Podsumowanie – zdrowy rozsądek jako pierwszy antywirus
Oszustwa na fałszywą pomoc techniczną są w Polsce coraz powszechniejsze, bo są stosunkowo łatwe do przeprowadzenia i przynoszą oszustom realne zyski. Strona klientapolska[.]com to jeden z przykładów – już niedziałający, ale na jej miejsce w każdej chwili może pojawić się następna. Algorytmy Google’a starają się takie strony eliminować, ale nie są w stanie wyłapać każdej.
Dlatego najważniejsza zasada jest prosta: zanim zadzwonisz pod jakikolwiek numer wsparcia technicznego znaleziony w wyszukiwarce, upewnij się, że trafiłeś na oficjalną stronę producenta lub autoryzowanego dystrybutora. Szukasz pomocy z Avastem? Wejdź na avast.com albo na avtrade.pl – i zapomnij o losowych wynikach z podejrzanych domen. Twój portfel i twój komputer będą ci wdzięczne.
Masz pytania albo sam trafiłeś na podobny scam? Napisz w komentarzu!
Źródło zdjęć: depositphotos.com

Materiał przygotowany przez CORE - Norton, Avast i AVG w Polsce




